Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchowość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchowość. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2026

Bracia Mniejsi- jedna duchowość, trzy sposoby jej realizacji



 

Bracia Mniejsi- jedna duchowość, trzy sposoby jej realizacji

Pomysł na cykl artykułów na temat braci mniejszych, publikowanych ostatnio w Głosie św. Franciszka  zrodził się przy okazji pracy nad innym, wymagającym głębszej analizy zagadnieniem, które zajmuje mnie już od dłuższego czasu, a mianowicie: jakie są różnice w przeżywaniu  duchowości franciszkańskiej przez braci trzech gałęzi pierwszego Zakonu? To wymagające pytanie, gdyż chodzi o różnicę trudniejszą do uchwycenia, niż łatwe do zaobserwowania oznaki zewnętrzne: krój habitu, odrębne konstytucje, inny sposób realizacji apostolstwa. Te różnice powstały i utrwalały się na przestrzeni dziejów, a ich prześledzenie wymaga wnikliwej analizy historii poszczególnych gałęzi zakonu. Można wśród nich wskazać, np.: odmienne interpretacje reguły zakonu, czy stosunek do testamentu założyciela. Taka analiza wymaga jednak odrębnego, szerszego opracowania stąd w tym tekście skoncentruję się na różnicach obserwowanych współcześnie w naszym kraju.

„Charyzmat jest darem  Ducha Świętego dla konkretnej osoby lub zgromadzenia (…) ma spontaniczny charakter, lecz cechuje go pewna ciągłość i trwałość (…) Jest dany po to, aby ubogacić Kościół święty, z myślą o dobru wspólnym i pełni on funkcję społeczną”[1]. Duchowość natomiast to sposób realizowania i przeżywania charyzmatu w codzienności. Wspólnym założycielem i reguło dawcą wszystkich trzech gałęzi pierwszego zakonu jest św. Franciszek z Asyżu, więc łączy je ten sam charyzmat franciszkański, choć sposób jego odczytania i realizacji w poszczególnych gałęziach jest inny. To skutek historii, odmiennych tradycji oraz inaczej położonych akcentów. Można je odnaleźć również w konstytucjach odrębnych dla każdej z trzech gałęzi I Zakonu. Konstytucje te stanowią komentarz do Reguły św. Franciszka i podkreślają elementy, które założyciel uznawał za zasadnicze dla ustanowionego przez siebie sposobu życia: życie Ewangelią, modlitwa i czasowy pobyt na pustelni, braterstwo, ubóstwo, apostolstwo, misje, postawa mniejszości, pokuta. Te elementy występują w konstytucjach  wszystkich rodzin franciszkańskich, więc tym, co je różni, jest nie tyle fundament, co sposób rozłożenia akcentów i interpretacji poszczególnych elementów. Jednym z nich jest sposób traktowania Testamentu. Pierwsi kapucyni uznali Testament św. Franciszka za bezpośredni komentarz do reguły i zobowiązali się do zachowywania go na równi z nią. To wyróżniało ich  spośród obserwantów i  konwentualnych, którzy duchowe spojrzenie na regułę „rozumieli jako przeciwieństwo do jej literalnego pojmowania, czemu zapobiec miały deklaracje papieskie. Według nich to właśnie te orzeczenia przystosowujące regułę do zmieniających się okoliczności stanowią jej duchowe wyjaśnienie[2]. Współczesne konstytucje kapucynów potwierdzają pierwotne, priorytetowe znaczenie Testamentu Franciszka: „Testament został darowany nam po to, abyśmy każdego dnia coraz lepiej zachowywali ślubowaną regułę, zgodnie z wyjaśnieniami uczynionymi przez Kościół. Z tego względu, zgodnie z tradycją naszego zakonu przyjmujemy Testament jako pierwszy i duchowy wykład reguły i znamienną inspirację dla naszego życia.”[3] Konstytucje generalne braci konwentualnych, jak i braci mniejszych, zachęcając do rozważania pism św. Franciszka, nigdzie wprost nie odsyłają do jego Testamentu. O ile kapucyni chcą zrozumieć regułę przez pryzmat osoby założyciela, choć „zgodnie z wyjaśnieniami uczynionymi przez Kościół”[4], o tyle bracia konwentualni optują za tym, że: „Autentyczna interpretacja reguły należy do Stolicy Apostolskiej, zarówno, gdy czyni to z własnej inicjatywy, jak też na prośbę kapituły generalnej”[5]. Kolejnym istotnym akcentem w kapucyńskim prawodawstwie jest silne przywiązanie do tradycji, widoczne także w ich życiu: „właściwa nam forma życia, jako braci mniejszych kapucynów inspiruje się zdrową tradycją zapoczątkowaną przez naszych pierwszych braci”[6]. Konstytucje wielokrotnie zachęcają do poznania tradycji zakonu, by kierować się nią w codzienności: „w każdym naszym działaniu miejmy przed oczyma świętą Ewangelię, Regułę ślubowaną Bogu, zdrowe tradycje i przykłady świętych”[7]. Wyrazem troski kapucynów o poznanie i pielęgnowanie własnej tradycji jest wydanie w 2004 roku źródeł kapucyńskich, będących zbiorem dokumentów i świadectw pierwszego stulecia Reformy kapucyńskiej[8], jak również będącego ich kontynuacją  zbioru kilkunastu tematycznych konferencji służących poznaniu i zrozumieniu początków kapucyńskiej Reformy[9]. Innym akcentem charakterystycznym dla kapucyńskich konstytucji  jest podkreślenie równości między braćmi: „Z racji na to samo powołanie wszyscy bracia są równi. Zatem zgodnie z Regułą, Testamentem i pierwotnym zwyczajem kapucynów wszyscy bez różnicy nazywajmy się braćmi”[10]. Zapis ten jest powszechnie stosowany w praktyce, podczas gdy pozostałych franciszkanów, jeśli są kapłanami, zazwyczaj nazywa się ojcami. Kolejnym rysem specyficznym dla kapucynów jest surowość życia podkreślana w konstytucjach: „Duch pokuty w życiu surowym jest szczególnym rysem charakterystycznym naszego Zakonu”[11]. Konstytucje pozostałych minorytów nie akcentują surowości ich życia.  Ów surowy sposób życia kapucynów można zaobserwować  w takich placówkach,  jak dom modlitwy w Zagórzu, czy wspólnota itinerantów w Katowicach-Załężu, istniejąca od 2004 roku, gdy kilku kapucynów zamieszkało w ubogiej, owianej złą sławą  dzielnicy Katowic, prowadząc, podobnie jak pozostali mieszkańcy skromne, ubogie życie: bez konta bankowego, telewizji, samochodu, kupowania żywności w sklepie, ciepłej wody i osobnych pokoi. Bracia śpią w jednym pomieszczeniu na skrzyniach zbitych z desek, żywią się z tego, co im ludzie przyniosą, a niekiedy w jadłodajniach z ubogimi i to właśnie ubodzy i bezdomni są im szczególnie bliscy, zgodnie z zapisem konstytucji: „przebywajmy chętnie wśród słabych, ubogich i chorych uczestnicząc w ich życiu, i zachowujmy charakterystyczną dla nas bliskość z ludem”[12]- to kolejny kapucyński akcent związany z tradycją, podobnie jak wędrowne kaznodziejstwo, charakteryzujące pierwszych kapucynów i praktykowane przez braci z Załęża, którzy przechodząc od parafii do parafii głoszą Ewangelię nie przyjmując za tą posługę pieniędzy. Niekiedy żebrzą o jedzenie, co też czyni ich podobnymi do pierwszych franciszkanów. Bracia z Załęża, podobnie jak mieszkający w Zagórzu, czy Glichowie żyją z Opatrzności, to znaczy nie mają stałych dochodów i zabezpieczeń finansowych, ale ufają, że Bóg zatroszczy się o ich potrzeby i przyjmują Jego pomoc także poprzez innych ludzi. Bracia mniejsi i konwentualni nie mają wspólnot żyjących z Opatrzności.  Dom modlitwy w Zagórzu - miejsce charakterystyczne dla kapucyńskiego ducha modlitwy istnieje od 2003 roku. Bracia prowadzą tam  życie zgodne z Franciszkową Regułą dla pustelni. Statuty wspólnoty w Zagórzu rozpoczynają się od słów: „Odpowiadając na natchnienia Ducha Świętego, który wciąż pobudza braci do podejmowania surowszego życia, głębszego wejścia w doświadczenie modlitwy, milczenia i samotności”[13]. Codzienność domu modlitwy jest wymagająca: dwie godziny modlitwy myślnej w ciągu dnia, pielęgnowanie milczenia, nocna celebracja Godziny Czytań, praktyki pokutne: życie ubogie (z Opatrzności), post o chlebie i wodzie przynajmniej dwa dni w tygodniu, rezygnacja z korzystania z internetu, radia, multimediów na rzecz zachowania milczenia, stanowiącego istotny element kapucyńskiej tradycji. Kolejnym  miejscem potwierdzającym  specyfikę duchowości kapucyńskiej jest wspólnota w Glichowie. W 2024  powstała tam Wspólnota życia chrześcijańskiego z ubogimi, w której trzech braci kapucynów mieszka z mężczyznami wychodzącymi z bezdomności i uzależnień. Razem modlą się, pracują, podróżują, spędzają czas wolny. To posługa wymagająca samozaparcia i cierpliwości, jako że reintegracja społeczna osób bezdomnych zakłada  odbudowę więzi społecznych, poczucia godności i zdolności do samodzielnego życia. Kapucyni  realizują tam charakterystyczną dla siebie  bliskość z ludźmi, szczególnie z ubogimi, aż do dzielenia ich życia: „warunkiem szczególnie sprzyjającym naszej formacji jest trwanie w bliskości z ludem, dzielenie życia ubogich, zatem pozostajemy otwarci na uczenie się także od nich”[14]. 

Innym akcentem podkreślanym przez kapucyńskie konstytucje jest radykalizm życia i misji. Świadectwa historyczne, że kapucyni zawsze szli „tam, gdzie nikt inny nie chciał pójść”[15], mają swe odzwierciedlenie we współczesnych konstytucjach: „pamiętajmy, że życie apostolskie wymaga ducha gotowości na krzyż i prześladowanie aż po męczeństwo za wiarę, także dla miłości Boga i bliźniego”[16]. W 2023 roku kapucyni krakowskiej prowincji rozpoczęli posługę w Sudanie Południowym, uważanym za jeden z najtrudniejszych terenów misyjnych Afryki. Zamieszkali na terenie obozu dla uchodźców i wewnętrznie przesiedlonych (blisko 108-109 tys. osób na 2,6 km²), gdzie niosą pomoc humanitarną i duszpasterską. Ta trudna misja to jeszcze jeden przykład  wspólnego życia z najuboższymi.

Wszystkie trzy gałęzie franciszkańskie charakteryzują się dużym zaangażowaniem apostolskim, prowadzą parafie i ewangelizują przestrzeń cyfrową, odpowiadając tym samym na potrzeby czasu i starając się dotrzeć do mentalności współczesnego człowieka. Do rozwoju pobożności ludowej w Polsce szczególnie przyczynili się bracia mniejsi oraz bracia mniejsi konwentualni poprzez propagowanie kultu maryjnego, świętych oraz pobożności pasyjnej. Opiekują się licznymi sanktuariami: maryjnymi, pasyjnymi i poświęconymi kultowi świętych, prowadząc w nich posługę pielgrzymkową, duszpasterską i kształtowania pobożności. W duszpasterstwie sanktuaryjnym szczególnie wyróżniają się bracia mniejsi, sprawując opiekę nad 23 sanktuariami w Polsce.

Franciszkanie także opiekują się duchowo  wspólnotami sióstr drugiego zakonu, jednak tylko bracia mniejsi kapucyni sprawują władzę jurysdykcyjną nad wspólnotami mniszek klarysek kapucynek, z którymi są związani wspólną duchowością kapucyńską. 

Kolejnym obszarem zaangażowania braci św. Franciszka jest różnorodna  działalność charytatywna, obejmująca m.in. ośrodki terapii w Chęcinach i Połańcu oferujące profesjonalną pomoc uzależnionym i ich rodzinom,  powstałe z inicjatywy braci mniejszych konwentualnych, Dzieło Pomocy św. Ojca Pio działające na rzecz bezdomnych, ubogich i  znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej.

Franciszkanie prowadzą też działalność edukacyjną i formacyjną, np.: Wyższe Seminaria Duchowne w Krakowie (OFM, OFM Conv i OFM Cap), Prywatne Liceum Ogólnokształcące Franciszkanów w Wieliczce(OFM) - to jedyna tego typu szkoła prowadzona przez franciszkanów Polsce, Instytut Studiów Franciszkańskich  w Krakowie (wspólne dzieło 10 polskich prowincji franciszkańskich), szerzące kulturę inspirowaną duchowością św. Franciszka i jego naśladowców. Bracia wszystkich trzech gałęzi I Zakonu w Polsce prowadzą działalność wydawniczą i publikują bibliografię franciszkańską, przyczyniając się w dużym stopniu do rozwoju tej dziedziny duchowości. Wielu poświęca się studiom duszpasterskim i naukowym, szczególnie teologicznym. Polscy franciszkanie wnieśli ważny wkład w rozwój badań nad historią i duchowością franciszkańską, pracując w wielu franciszkańskich  instytucjach naukowych. W 1877 r. obserwanci utworzyli w Quaracchi ośrodek badań naukowych nad myślą św. Bonawentury-Kolegium św. Bonawentury (Collegio di san Bonaventura), które zajęło się pracami nad Źródłami Franciszkańskimi i myślą franciszkańską w ogólności. Do dziś stanowi centrum badań nad franciszkanizmem, współpracując z założonym w 1887 r. i prowadzonym przez braci mniejszych Papieskim Uniwersytetem Antonianum (Pontificia Università Antonianum) w Rzymie. Analogiczny instytut badań nad franciszkanizmem powstał z inicjatywy franciszkanów konwentualnych w 1885 r. W 1905 roku pierwotne Międzynarodowe Kolegium Serafickie (Seraphicum) zostało przekształcone w Wydział Teologiczny. Św. Bonawentury w Rzymie (Seraphicum). W przeciwieństwie do Kolegium w Quaracchi, będącego samodzielną placówką, Seraphicum to placówka dydaktyczna i badawcza. W Padwie bracia konwentualni prowadzą Instytut Teologiczny św. Antoniego doktora. W 1930 roku także kapucyni założyli w Rzymie instytut badawczy pod nazwą Instytut Historyczny Braci Mniejszych Kapucynów (Istituto Storico dei Frati Minori Cappucini), którego siedziba od 1940 r. znajduje się w Rzymie. Zajmuje się on szczególnie początkami reformy kapucyńskiej i jej duchowością, ale też innymi działami franciszkanizmu.

Troska o dziedzictwo duchowe to także opieka nad miejscami związanymi ze św. Franciszkiem i początkami zakonu. Większością z nich, np.: Carceri, Porcjunkula (Basilica Santa Maria degli Angeli), San Damiano, Chiesa Nuova, Greccio, Alwernia, Gubbio, Poggio Bustone, opiekują się bracia mniejsi, jednak najważniejsze z nich - Bazylika św. Franciszka i klasztor braci (Sacro Convento) w Asyżu  od początku swego istnienia znajduje się pod opieką Braci Mniejszych Konwentualnych. Zapis w ich konstytucjach potwierdza, jak wielką wagę przywiązują do tego miejsca: „Święty Konwent Asyski swoją godnością i dostojeństwem przewyższa wszystkie inne klasztory, gdyż jego pieczy powierzono słynne sanktuarium, w którym spoczywa sam Seraficki Patriarcha i które zostało ogłoszone głową i matką całego Zakonu oraz podniesione do godności bazyliki patriarchalnej i kaplicy papieskiej. Wszyscy bracia będą go uważać za centrum duchowe zakonu, prowincji i klasztorów i będą się poczuwać do duchowej z nim łączności. W tym Świętym Konwencie należy zatem umieszczać braci wybranych ze wszystkich prowincji, którzy będą potwierdzali wierność wszystkich innych braci z prowincji franciszkańskiemu ideałowi i charyzmatowi i którzy będą zdatni przyczyniać się do żywotności tego Konwentu”[17]. Kapucyni sprawują opiekę nad Celle di Cortona, Sanctuarium della Spogliazione w Asyżu oraz eremem w Monte Casale.

Maryja zajmuje bardzo ważne miejsce w duchowości franciszkańskiej i jest czczona we wszystkich gałęziach braci mniejszych, jednak franciszkanie konwentualni, pielęgnując dziedzictwo św. Maksymiliana Marii Kolbego (†1941), męczennika obozu w Auschwitz, wyróżniają się szczególnym rysem duchowości maryjnej, określanym jako duchowość kolbiańska, opartym na bezgranicznym zawierzeniu Bogu i Maryi, prowadzącym do troski o bliźniego, aż po gotowość oddania za niego życia. Konstytucje zobowiązują ich:„ Wszyscy bracia niech z pobożną żarliwością oddają cześć Błogosławionej Dziewicy Maryi w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia i niech mają Ją za Patronkę i Królową Zakonu. Jej uroczystość niech wszędzie obchodzą z jak największą okazałością, odnawiając akt poświęcenia się Zakonu Jej Osobie, i z wielką gorliwością szerzą Jej kult (§ 3). Statuty prowincjalne lub kustodialne ustalą sposób oddania się braci Maryi Niepokalanej w duchu świętego Maksymiliana Kolbego”[18]. Bracia sprawują też opiekę nad założonym przez Maksymiliana Kolbego  w 1917 roku w Rzymie  Rycerstwie Niepokalanej, od początku związanym z Zakonem Braci Mniejszych Konwentualnych. Podobną opiekę duchową sprawują kapucyni nad  Grupami Modlitwy Ojca Pio, które powstały z inicjatywy św. o. Pio w 1950 roku.

Misyjność stanowi ważny element franciszkańskiego charyzmatu, dlatego wszystkie trzy gałęzie pierwszego zakonu podejmują posługę misyjną w różnych częściach świata. Szczególne miejsce w historii misyjnej działalności Braci Mniejszych  zajmuje Ziemia Święta. Ich obecność w tym miejscu sięga 1217 roku, a w 1342 roku papież Klemens VII powierzył im opiekę nad miejscami świętymi.  Za początek kustodii uznaje się rok 1263, w którym papież Grzegorz IX bullą Sii ordinis polecił miejscowym biskupom braci mniejszych jako stróżów miejsc świętych. Po upadku Gazy (1244) i łacińskiego Królestwa Jerozolimskiego (1291) franciszkanie z trudem zachowali swą obecność w Ziemi Świętej, opłacając ją także śmiercią męczeńską. W późniejszych latach papieże potwierdzili franciszkanów jako oficjalnych przedstawicieli Kościoła katolickiego w Palestynie (1342) oraz ich wyłączność do strzeżenia miejsc świętych (1421). Kustodia Ziemi Świętej posiada charakter międzynarodowej wyodrębnionej prowincji. W latach 1434-39 papież Eugeniusz IV przekazał zarząd i poszczególne placówki obserwantom, stąd dziś tylko oni opiekują się takimi miejscami jak: Bazylika Grobu Świętego, Betlejem, Nazaret oraz czterdzieści innych większych i mniejszych sanktuariów. Tak precyzują obecność braci w Ziemi Świętej konstytucje braci mniejszych: (§1) „Zadania wypływające z mandatu strzeżenia Ziemi Świętej, powierzonego przez Stolicę Świętą naszemu Zakonowi, są następujące: opiekować się miejscami świętymi, troszczyć się w nich o kult Boży, ożywiać pobożność pielgrzymów, wypełniać tam obowiązek ewangelizacji, rozwijać działalność duszpasterską zgodną z duchowością Zakonu oraz zakładać i prowadzić dzieła apostolskie”[19].

Wśród różnic między trzema gałęziami pierwszego zakonu franciszkańskiego warto także zwrócić uwagę na charakterystyczne tendencje obecne w architekturze i wystroju minoryckich świątyń. Wynikają one  z duchowości i historii poszczególnych gałęzi, choć nie stanowią sztywnej reguły.  Kościoły braci mniejszych konwentualnych zazwyczaj są przestronne i reprezentacyjne, z rozbudowaną dekoracją artystyczną, kaplicami bocznymi oraz stallami do wspólnotowej modlitwy liturgicznej. Kościoły kapucyńskie są zwykle niewielkie,  wyróżniają się prostotą i surowością oraz mniejszą liczbą ozdób, zgodnie z założeniami XVI-wiecznej reformy kapucyńskiej.  Najbardziej różnorodne są świątynie braci mniejszych: od prostych i skromnych kościołów reformackich, po duże, z przepychem urządzone kościoły bernardyńskie, np.: w Kalwarii Zebrzydowskiej, Leżajsku,  Krakowie u stóp  Wawelu.

Ufam, że udało mi się przedstawić  choć niektóre z  różnic w duchowości trzech rodzin pierwszego zakonu franciszkańskiego. W rzeczywistości jest ich znacznie więcej, choć nie wszystkie zaobserwowane udało mi się ująć w słowa. Ze względu na obszerność  materiału i czas potrzebny na jego analizę, niniejszy tekst ogranicza się do przedstawienia rzeczywistości polskiej. Temat nieoczekiwanie zbiegł się w czasie z rocznicą 800-lecia śmierci św. Franciszka, która to pobudziła do refleksji i współpracy wszystkich franciszkanów, co zaowocowało podjęciem inicjatyw we współpracy, mających na celu wspólne, radosne świętowanie oraz promocję franciszkańskiej duchowości przez spotkania modlitewne, sympozja, pielgrzymki, itp. To dowód na to, że trzy gałęzie pierwszego zakonu, mimo odmiennej historii, tradycji i sposobu realizacji franciszkańskiej tożsamości, są otwarte na współpracę i podejmowanie wspólnych inicjatyw, poszukując w zmieniającym się świecie nowych sposobów realizacji franciszkańskiego charyzmatu.

Obecnie na świecie jest około 25 691 braci należących do I zakonu św. Franciszka[20], w tym w Polsce 2 123 braci: kapucynów 532, konwentualnych 561 i najwięcej, bo 1024 braci mniejszych, potocznie nazywanych też franciszkanami brązowymi. Wszyscy uważają się za duchowych synów św. Franciszka z Asyżu i starają się prowadzić życie zgodnie z franciszkańską Regułą zatwierdzoną w 1223 roku oraz  wymogami własnego prawa (odrębne konstytucje i statuty). Wspólnie tworzą jeden zakon, a ich odmienność wyrażająca się w istnieniu trzech gałęzi, świadczy o bogactwie franciszkańskiego charyzmatu, który znajduje swój wyraz także w drugim zakonie, Trzecim Zakonie Regularnym  oraz Franciszkańskim  Zakonie świeckich.

od lewej: kościół kapucynów pw. Zwiastowania NMP w  Krakowie- fot. fr. Wojciech Czywczyński OFM Cap, kościół konwentualny pw. św. Antoniego w Poznaniu, fot. S. Fides Rozum CMBB, kościół braci mniejszych pw. św. Franciszka Serafickiego w Poznaniu fot. s.Fides Rozum CMBB    




  S .Chrystiana Anna Koba CMBB

 



[1] W. Block OFM Cap, Wszystkim chrześcijanom. Duchowość Franciszka z Asyżu w świetle jego pism, tom III Idąc Jego śladami, wyd. Serafin, Kraków 2017, s.57.

[2] Marek  Miszczyński OFM Cap, Testament św. Franciszka- signum distinctivum Reformy kapucyńskiej w pierwszym stuleciu jej istnienia,  w:  Mądrość Franciszkowych pism, pod redakcją A. Zająca, wyd. ISF, Kraków 2015, s. 158.

[3] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 8,3.4, wyd. Serafin, Kraków 2016.

[4] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 8,3, wyd. Serafin, Kraków 2016.

 

[5] Konstytucje generalne Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, cz.I, 6 § 1, wyd. MI Ojców Franciszkanów, Niepokalanów 2020.

[6] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 5.1, wyd. Serafin, Kraków 2016.

[7] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 187,1, wyd. Serafin, Kraków 2016.

[8] Opracowanie zbiorowe, Reforma kapucyńska, t.I: Dokumenty i świadectwa pierwszego stulecia, wyd. Głos o. Pio, Kraków 2004.

[9] Opracowanie zbiorowe, Bracia Mniejsi Kapucyni. Piękna i święta Reforma, wyd. Serafin, Kraków 2018.

[10] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 90.1, wyd. Serafin, Kraków 2016.

[11] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 109.6, wyd. Serafin, Kraków 2016.

[12] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 5.4, wyd. Serafin, Kraków 2016.

 

[13] Tadeusz Starzec OFM Cap, Franciszek z Asyżu i jego Reguła dla pustelni, wyd. Serafin, Kraków 2011, s. 339.

[14] Konstytucje braci mniejszych kapucynów - 24,3, wyd. Serafin, Kraków 2016.

[15]  List br. Mauro Jöhri OFM Cap, Tożsamość i przynależność kapucyńska-  https://www.ofmcap.org/wp-content/uploads/2016/11/mj_2014_10_identita_pl.pdf, pobrano 23.07.26.

[16] Konstytucje braci mniejszych kapucynów  - 147,8, wyd. Serafin, Kraków 2016.

 

[17] Konstytucje generalne Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych,  4,32, wyd. MI Ojców Franciszkanów Niepokalanów 2020.

[18] Konstytucje generalne Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, rodz.I, p.47,  wyd. MI Ojców Franciszkanów, Niepokalanów 2020.

[19]    Konstytucje generalne Zakonu Braci Mniejszych, rodz. V, tyt. V, art. 123 - https://franciszkanie.net/dokumenty-pliki/konstytucje-generalne/ pobrano 2307.2026.

[20] Dane statystyczne z 2025 roku.

piątek, 14 czerwca 2024

duchowość kapucyńska

 

Św. Franciszek z Monte Casale i reforma

Na jednym z pierwszych wzgórz Umbryjskich  Apeninów znajduje się stary kapucyński erem, pamiętający czasy św. Franciszka z Asyżu. W 1213 r. Biedaczyna otrzymał ten teren od biskupa pobliskiego Citta de Castello. To właśnie tam, w miejscu uświęconym obecnością św. Antoniego (1230) oraz św. Bonawentury (1260), w niewielkim, oddzielonym dla większego skupienia chórze, znajduje się niezwykły obraz św. Franciszka pijącego z boku Chrystusa. Powstał on w pierwszej połowie XVI w., a więc w czasie, gdy w wyniku reformy wewnątrz zakonu braci mniejszych wyłoniła się nowa rodzina zakonna: kapucyni. Inspiracją do jej powstania było pragnienie powrotu do pierwotnego franciszkanizmu, czyli sposobu życia św. Franciszka i jego pierwszych braci. Tematyka obrazu nawiązuje właśnie do tego wydarzenia i stanowi plastyczne wyobrażenie kapucyńskiej duchowości. Centralne miejsce, obok Chrystusa zmartwychwstałego, zajmuje św. Franciszek z Asyżu w habicie nowego kroju, ze spiczastym kapturem (cappuccio) i rękawami wąskimi, by tylko swobodnie włożyć i wyjąć ręce (por. (Konst 1536 148). Franciszek z widocznym na twarzy przejęciem garnie się do zranionego boku Chrystusa, a jednocześnie jest przez Niego czule obejmowany w geście akceptacji i błogosławieństwa. Niemalże tuli swą twarz do boku Ukrzyżowanego i w skupieniu oraz głębokim szacunku nadstawia usta, by z otwartego serca spłynęła do nich święta krew i woda. Umieszczone w dolnej części obrazu, niewiele jeszcze wznoszące się ponad powierzchnię ziemi sadzonki drzew symbolizują świeżość nowopowstałej kapucyńskiej reformy, którą zinterpretować można w kontekście słów Franciszkowego Testamentu wskazujących, że początkiem jego pokutnej drogi było doświadczenie i okazanie miłosierdzia potrzebującemu. Pocałunek trędowatego stanowi moment narodzin duchowości serafickiej, a więc realizowanej przez akty czynnej miłości. Pocałunek trędowatego jest poniekąd gestem wzorcowym, realizacją zachęty wielokrotnie powtarzanej przez Franciszka braciom. W Liście do ministra  czyni on miłosierdzie probierzem i wiarygodnym dowodem miłości: „ I po tym chcę poznać, czy miłujesz Pana Boga i mnie…” (LM 9) .Ów akcent położony na akty miłosierdzia widoczny jest już w początkach istnienia kapucynów. Jedną z najbardziej charakterystycznych form ich aktywności, była posługa zadżumionym i pozbawionym jakiejkolwiek pomocy, płynąca z głębokiej solidarności ze wszystkimi ubogimi i potrzebującymi. Przysporzyła ona kapucynom najwięcej uznania w oczach ludu i ówczesnych władców. W konstytucjach z 1536 r. znalazł się nawet zapis nakazujący braciom posługę zadżumionym i opiekę nad biednymi w czasie głodu. Podobnie, z wielkim poświęceniem służyli potrzebującym żołnierzom i więźniom. Boże miłosierdzie symbolizowane przez Krew i wodę z przebitego boku Chrystusa, stało się więc jednym z zasadniczych elementów składowych kapucyńskiego charyzmatu.

Obraz z Monte Casale odsłania także  bliską, wręcz intymną relację Franciszka i Chrystusa, trafnie, a zarazem z dużym wyczuciem wydobywając na światło dzienne jedną  z największych tęsknot Franciszkowego serca, który „przez żar ogromnej miłości pragnął zupełnie się przemienić w Ukrzyżowanego.”(LegM 9.2).Przedstawiona przez malarza postać Franciszka czerpiącego wprost z rany serca Jezusa, znajduje pełne potwierdzenie w dokumentach źródłowych, które wizję Ukrzyżowanego  przedstawiają jako jeden z kluczowych momentów nawrócenia Franciszka, nadający jego duchowości wyraźny rys pasyjny, bowiem odtąd „Ukrzyżowany Jezus Chrystus jak wiązka mirry spoczywał zawsze na piersiach jego wnętrza”. Bliskość z Jezusem pobudzała w nim pragnienie upodobnienia do Niego, a łączącą ich miłość oblubieńczą Tomasza z Celano słusznie wyraził słowami: „ zawsze patrzył w twarz swego Chrystusa, zawsze dotykał męża znającego niemoc.”(Mem 85). Ta niezwykła, intensywna relacja zmierzająca ku mistycznemu zjednoczeniu, rozwijała się dzięki zaangażowaniu obu stron: Boga, który pociągał słodyczą miłości, oraz Franciszka, który ze wzgl. na Ukrzyżowanego „to, co było gorzkie dla ciała, przyjmował zawsze jako słodycz” (SpPerf 91), nie tylko nie uchylając się od żadnej przeciwności, ale wychodząc im naprzeciw, poprzez szukanie poniżenia i wciąż nowych sposobów „krzyżowania” swego ciała. Wizja Ukrzyżowanego, której doświadczył w początkach swego nawrócenia, nadała kształt drodze, którą nazwał drogą prostoty i pokory (CAss 18) i jako taką zaproponował wszystkim, którzy zdecydowali się go naśladować. Pierwsi bracia decydując się na życie w skrajnym ubóstwie, podejmowali posługę wśród trędowatych, a jednocześnie, za przykładem Franciszka  „rozważali dniem i nocą księgę krzyża, ciągle się w nią wpatrując.”(LegM 4,3). Osobiście Ułożoną przez siebie Regułę, stanowiącą wierne odwzorowanie ideałów Ewangelii, Franciszek nazwał drogą krzyża, a świadomy bycia wzorem dla braci, sam wypełniał ją co do litery. W obliczu śmierci  wezwał otaczających go braci, „aby doskonale wstępowali w ślady Jezusa Ukrzyżowanego.”(Legm 7.4). Słowa te były w pełni wiarygodne, gdyż znajdowały potwierdzenie w jego życiu, które św. Bonawentura podsumował  stwierdzeniem, że „cała jego troska tak publiczna, jak i osobista, była skierowana na krzyż Pański” (Legm 6,9). W istocie, tajemnica krzyża była stale obecna w życiu Franciszka: fizyczne cierpienia wywołane chorobami, których nie chciał leczyć  ze wzgl. na pragnienie współcierpienia z Chrystusem, stygmaty otrzymane dwa lata przed śmiercią, pokuty cielesne, nieustanne umartwienia, kilkakrotnie w ciągu roku odprawiany post czterdziestodniowy, ataki złego ducha i doświadczenie duchowych ciemności, a także szczególnie bolesne niezrozumienie i odrzucenie przez braci. Tak wyglądała Franciszkowa droga krzyża prowadząca do wewnętrznego oczyszczenia i w konsekwencji czyniąca dyspozycyjnym narzędziem w rękach Boga. Tak w drobiazgach codzienności wymagających rezygnacji z własnej woli, powoli realizowało się jego pragnienie upodobnienia w męce do Zbawiciela. Miłość będąca motywem jego działania przybrała formę krzyża, który rozkorzeniając się w nim bardzo głęboko wewnątrz, na zewnątrz objawił się w postaci stygmatów. Bóg upodobnił go do siebie wyciskając na jego ciele własne rany. Franciszek początkowo nie rozumiał tego Bożego działania. Zawstydzony i upokorzony potrzebował czasu, by dostrzec, że oto niespodziewanie spełniło się najgłębsze pragnienie jego serca: Bóg uznał go  za godnego uczestniczyć w swej męce i uczynił widzialnym znakiem Bożej miłości do człowieka. Zgodnie z interpretacją  św. Bonawentury:„ [Franciszek został] zupełnie przemieniony na podobieństwo ukrzyżowanego Chrystusa, ale nie przez męczeństwo ciała, lecz przez żar duszy.” (Legm 6,2). Gdy zrozumiał, iż ta łaska została mu dana również ze wzgl. na innych, nie mogąc chodzić z powodu gwoździ wystających pod stopami, kazał obwozić się na ośle, by świadczyć o Bożej miłości i wszystkich zachęcić do niesienia Chrystusowego krzyża.

Także pierwsi kapucyni, za wzorem Franciszka podjęli trud szerzenia Królestwa Bożego przez intensywne przepowiadanie, czyli kaznodziejstwo. W krótkim czasie objęło ono także misje wśród niewierzących, wzbogacając Kościół wieloma męczennikami. Kapucyńskie apostolstwo od początku zawierało wyraźny rys pasyjny, czego ślady możemy dostrzec także dziś. Wchodząc do klasycznego kościoła kapucyńskiego rzuca się w oczy rzeźbiona ręka trzymająca krzyż, umieszczona na wiszącej ambonie. Miała ona przypominać kapucyńskim kaznodziejom, że w kazaniach powinni poruszać przede wszystkim tematykę paschalną, nauczając o męce i śmierci Chrystusa oraz o zbawieniu. Normalnie kaznodzieja powinien sam trzymać krzyż podczas głoszenia, ale ponieważ utrudniałoby mu to gestykulację, drewniana ręka z krzyżem została wbudowana w ambonę na stałe. Świadectwem centralnej pozycji krzyża w duchowości kapucyńskiej pierwszego stulecia reformy, jest ogromna rzesza świętych i błogosławionych, wyróżniających się nabożeństwem do męki Pana. Obok prostego i skromnego br. Feliksa z Cantalice, który rozdawał napotkanym ludziom małe krzyżyki własnoręcznie wykonane z bukszpanu, jest św. Wawrzyniec z Brindisi - podziwiany i zapraszany przez najwyższe autorytety świata religii i polityki; mężny święty, który z krzyżem w ręku, siedząc na koniu zagrzewał oddziały chrześcijańskie do mężnej walki przeciw oddziałom tureckim. Gorliwym wyznawcą Chrystusowego krzyża był także św. Józef z Leonessy, który jako niestrudzony kaznodzieja ludowy, z krzyżem zawieszonym na piersi,  docierał do trudno dostępnych miejsc. Kapucyńska duchowość inspirowana osobą św. Franciszka wyraziła się w życiu prostym i ubogim, zgodnie z zapisem pierwszych statutów z Albacina, które określają całe życie kapucynów jako „bycie pobożnymi i pokornymi sługami Ukrzyżowanego” (OrdAlb 67). Jedno z zachowanych świadectw przybliża nam, jak wyglądało to w praktyce: „Nie mamy zapewnionego miejsca; ledwie co zaspakajamy głód jakimś kawałkiem chleba, roślinami albo owocami; ledwie co kilkoma łatami okrywamy nasze ciała. I ostatnim podobieństwem do życia apostolskiego i do chwały błogosławionych jest to, że jesteśmy prześladowani z powodu zachowywania Ewangelii.(…) Tak więc to jest prawdziwa reforma. I nie może pochodzić od kogoś innego, jak od Ducha Świętego, który odnowił tak surowe i bliskie Regule życie, zgodnie z myślą i podług życia naszego Serafickiego Ojca.”( br. Bernard z Offida, VII 498)[1].

Krew i woda wypływające z boku Chrystusa symbolizują także nowe życie udzielane poprzez Boga za pośrednictwem sakramentów, a szczególnie Eucharystii, która ożywiała pobożność pierwszych kapucynów, stanowiła centrum i fundament ich  braterskiego życia, oraz szczyt modlitwy. Kapucyni stali się propagatorami pobożności eucharystycznej wśród prostego ludu, ale też słusznie kojarzy się ich z sakramentalną posługą spowiedzi, gdyż w historii zapisali się  jako dobrzy i niezwykle zaangażowani spowiednicy oraz kierownicy duchowi.

              Ci, którzy dostąpili łaski oglądania jego ciała św. Franciszka po śmierci zeznali, że „wyglądało ono jakby świeżo zdjęte z krzyża, gdyż w pełni wyraziła się w nim forma krzyża i męka niepokalanego Baranka”. (1 Cel 112). Zgodnie z relacją naocznych świadków: „jego ciało przedtem czarne, teraz [po śmierci] nabrało blasku i swoim pięknem zapowiadało nagrodę błogosławionego zmartwychwstania”(VbF112). Ta wzmianka kieruje nas w stronę obrazu z Monte Casale, na którym ciało Chrystusa, choć poranione, jest w istocie ciałem przebóstwionym, a okrywający je czerwony płaszcz jest znakiem męczeńskiej ofiary, przelanej krwi, ale także dostojeństwa i władzy Zmartwychwstałego. W tym miejscu warto przytoczyć zapisane przez Tomasza z Celano świadectwo brata, który w godzinie śmierci św. Franciszka trwając zatopiony w modlitwie,  dostąpił niezwykłej wizji, podczas której zobaczył chwalebną postać serafickiego ojca ubranego w purpurową dalmatykę. Niczym drugi Chrystus przyjął chwałę męczeństwa i choć pragnął dokonać tego przez śmierć za wiarę, stał się męczennikiem przez wytrwałe, posłuszne niesienie krzyża codzienności, z miłości do Boga i Jego świętej woli. Ta właśnie żarliwa miłość Franciszka popchnęła go do tak radykalnego, surowego życia, będącego  inspiracją dla braci, którzy zapoczątkowali franciszkańską reformę. Chcąc, podobnie jak Franciszek stać się  prawdziwymi naśladowcami Chrystusa ukrzyżowanego, starali się nieustannie czynić pokutę. Już w nowicjacie uczono kandydatów poddawać własne ciało licznym i surowym umartwieniom, tak, aby zawsze było posłuszne wymaganiom ducha. Zdolność praktykowania życia pokutnego była tak ważna, że uznawano ją nawet za kryterium rozeznawania powołania do zakonu. Oprócz pokuty wyrażającej się w licznych postach, czymś zwyczajnym były włosiennice i narzędzia do biczowania. Większość praktyk była dobrowolna, a przełożeni musieli powstrzymywać zanadto gorliwych braci. Należący do pierwotnej generacji kapucynów br. Mateusz ze Schio chcąc wyrazić prawdę o tym, że życie pierwszych  kapucynów było tak zgodne  z intencją Biedaczyny, że wręcz uobecniało jego osobę, zapisał słowa: „Dziękujmy więc Panu Bogu, że dał nam łaskę zobaczyć zmartwychwstałego św. Franciszka; nie jego, ale jego życie” (III 380)[2].

Kontemplacja obrazu św. Franciszka pijącego ze zranionego serca Chrystusa i uczestniczącego w Jego męce, kieruje nas, sympatyków Biedaczyny w stronę refleksji: w jakim stopniu świadomie składamy ofiarę z własnego życia, oraz czy znamy i poważnie traktujemy przekazaną nam przez Franciszka duchowość, tak  mocno akcentującą wymiar pokutny. 6 napomnienie św. Franciszka wzywające do naśladowania świętych, którzy bezkompromisowo wstępowali w ślady Chrystusa zbawiającego człowieka na krzyżowej drodze, stanowi jednocześnie upomnienie dla wszystkich, którzy reprezentując postawę konformistyczną, nie przyjmują w swym życiu upokorzenia, choroby, czy jakichkolwiek trudności. Obnażając niebezpieczeństwo duchowej obłudy, Biedaczyna przestrzega: „wielki wstyd dla nas, sług Bożych, że święci dokonywali wielkich dzieł, a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich.”(Np 6,3). Naśladowca św. Franciszka to ten, który podobnie jak on przyjmuje krzyż i współcierpi z Ukrzyżowanym. Dla tych, którzy podjęli się realizacji swego franciszkańskiego powołania, a więc podobnie jak św. Franciszek, „wezwani zostali z krzyża i do krzyża”(Actus 4), nie ma innej drogi. Właśnie na tej drodze – pokuty i wyrzeczenia najpełniej odnajdą pokój i doświadczą wypełnienia Franciszkowej obietnicy: „I ktokolwiek to zachowa, niech w niebie będzie napełniony błogosławieństwem Ojca niebeskiego, a na ziemi błogosławieństwem umiłowanego Syna Jego z Najświętszym Duchem Pocieszycielem i ze wszystkimi mocami niebios, i ze wszystkimi świętymi. I ja, brat Franciszek, najmniejszy wasz sługa, jak tylko mogę, wewnętrznie i zewnętrznie potwierdzam wam to najświętsze błogosławieństwo.” (T 40-41). S. Chrystiana A. Koba CMBB

fot. fr. Błażej Strzechmiński OFM Cap



[1]   Reforma kapucyńska tom I- „Dokumenty i świadectwa pierwszego stulecia”, str. 294

[2] Reforma kapucyńska tom I- „Dokumenty i świadectwa pierwszego stulecia” 695,  str. 299

poniedziałek, 10 czerwca 2024

duchowość kapucyńska

 

Kapucyńskie inspiracje

 Historia Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów zaczyna się w roku 1525, kiedy to br. Mateusz Serafini, wiedziony pragnieniem życia pustelniczego, w radykalnym ubóstwie, połączonego z wędrownym kaznodziejstwem, samowolnie odłączył się od wspólnoty marchijskich obserwantów. Rok później dołączyli do niego dwaj inni obserwanci: bracia Rafał i Ludwik Tenaglia z Fossambrone. Mimo trudnych początków: niezrozumienia i prześladowania, których doświadczyli ci trzej adepci nowej drogi, ostatecznie, 3 lipca 1528 roku, otrzymali od papieża Klemensa VII bullę Religionis zelus, która stała się prawnym początkiem Zakonu Braci Mniejszych Życia Pustelniczego, od 1534r. oficjalnie nazywanych kapucynami. Wspólnym pragnieniem prekursorów reformy oraz tych, którzy już wkrótce bardzo licznie przyłączyli do nich, było życie według intencji św. Franciszka z Asyżu: w skrajnym ubóstwie, prostocie i surowej pokucie, ożywiane duchem kontemplacyjnej modlitwy. Inspirowani Regułą Braci Mniejszych, żywili przekonanie, że aby zrozumieć, jak dobrze ją zachować, trzeba wrócić do słów i przykładów samego św. Franciszka. To przeświadczenie stanowiło wewnętrzny zamysł reformy. Zgodnie więc z zaleceniem pierwszych konstytucji z 1536 roku, kapucyni zobowiązali się poznawać św. Franciszka nie tylko przez Regułę i Testament, ale także przez doświadczenie jego życia spisane przez biografów: „ niech często będą czytane życiorysy jego samego oraz jego towarzyszy”[1]. Tak więc inspiracją dla pierwszych kapucynów była nie tylko Ewangelia, ale także dokumenty źródłowe: pisma św. Franciszka, Legenda św. Bonawentury oraz Relacja Trzech Towarzyszy, a także bardzo popularne wówczas dzieło De conformitate Bartłomieja z Pizy i Kroniki Zakonu. Kapucyni tak bardzo cenili te księgi, że czytano ich fragmenty w czasie Eucharystii, po odczytaniu tekstów Pisma Świętego. W ten sposób, słuchając jak narodziła się ta forma życia oraz czego życzył sobie św. Franciszek, ci, którzy nie znali go już osobiście, mogli zachwycić się jego duchem i wprowadzać jego zamysły w życie. Powodowani gorliwością charakterystyczną dla pionierów nowej drogi, wiernie wcielali w codzienność odczytane wskazówki, skutkiem czego ich życie wspólnotowe okazało się tożsame z życiem pierwszych braci mniejszych. Podobieństwo to jest wieloaspektowe i widoczne przy zestawieniu średniowiecznych źródeł franciszkańskich z XVI-wiecznymi świadectwami życia kapucyńskiego. Zarówno jedni, jak i drudzy za przykład do naśladowania bezsprzecznie uznawali osobę św. Franciszka i wzorowali się na jego słowach i postawach. Nie dziwi więc, że zarówno XVI-wieczni reformatorzy, jak i ich poprzednicy, w podobny sposób postrzegani byli przez społeczeństwo: średniowieczna Relacja Trzech Towarzyszy zawiera jedną z obiegowych opinii o braciach: „Albo ze względu na najwyższą doskonałość przylgnęli do Pana, albo rzeczywiście są szaleńcami, ponieważ życie ich wydaje się desperackie, skoro używają tylko odrobiny pożywienia, chodzą boso i noszą bardzo nędzne odzienie”(3Soc 34,6). Podobne stwierdzenie zanotowano trzy wieki później w stosunku do kapucynów: „ludzie widząc braci o surowości która zdawała się mieć coś z desperacji, stawali osłupieni, mówiąc: nigdy się nie widywało ludzi tego rodzaju…”[2]. Jako że zarówno jedni jak i drudzy posądzani byli o symulację, czy wręcz postradanie zmysłów, doświadczali podobnego, płynącego z nieufności złego traktowania, które potęgowało ich już i tak surowe pokutne życie: „Chociaż mieli bardzo liche i biedne odzienie, to jednak wielu chętnie je im zabierało (…) Poniektórzy rzucali im na głowę błoto; a komuś z nich wcisnęli kostki do ręki, zapraszając do zabawy. Ktoś jednego z braci nosił na plecach, uwieszonego na kapturze tak długo, jak podobało się niosącemu. Wyrządzali im te i inne udręki…” (De inceptione 23). Zgodnie z zaleceniem św. Franciszka bracia znosili wszystko wytrwale i modlili się za swych prześladowców. Podobną postawę przyjmowali bracia kapucyni. Gdy ich pierwsi przedstawiciele na czele z Janem Fano przybyli do Werony, otoczyły ich dzieci, które zaciekawione widokiem bosych zakonników z długimi brodami, odzianych w obdarte habity z długimi kapturami, wrzeszcząc i szydząc obrzuciły ich kamieniami. Przezwały też zakonników cappuccini, czyli kapturowcy, stąd potoczna nazwa kapucyni. Zanim przedstawiciele nowego zakonu zostali poznani i zaakceptowani przez ludzi, „byli przez kilka lat próbowani i przechodzili przez każdy rodzaj doświadczeń, żyli nie tylko o chlebie i wodzie, ale wielu z nich długie miesiące żywiło się owocami, korzeniami i wodą, sypiali w jamach, pod drzewami i tam gdzie mogli”[3]. Podzielili więc los pierwszych franciszkanów, którzy podobnie zmagali się z ludzką podejrzliwością. Na ich niekorzyść działał także niedbały wygląd. Jako, że pierwsi bracia często nocowali w szałasach, grotach, portykach kościołów i domów, nadto ciszę niezbędną do modlitwy odnajdywali w leśnych ustroniach, średniowieczny pisarz zanotował, że „wyglądali na ludzi z lasu”(De inceptione 19,5). Podobnie prezentowali się pierwsi kapucyni. Jan z Fano uzasadnia ich niedbały wygląd świadomym dążeniem do cnoty pokory: „składając śluby doskonałej pokory i ubóstwa, kapucyni rywalizują między sobą, kto z nich będzie mógł wyglądać bardziej nędznie i bardziej [jako]godny pogardy”[4]. Bracia wszystkie przeciwności przyjmowali w duchu pokuty, pamiętając, że Franciszek uczynił ją uprzywilejowaną drogą uczniów Chrystusa. Ponieważ sam „w sercu nosił wkorzeniony krzyż Chrystusa”(Mem211,17), udało mu się zaszczepić w naśladujących go braciach pragnienie współcierpienia z Ukrzyżowanym, stąd zgodnie z Relacją Trzech Towarzyszy: „szli drogą krzyża i ścieżkami sprawiedliwości. Z wąskiej drogi pokuty i doskonałości ewangelicznej usuwali przeszkody, aby utorować swym następcom drogę równą i bezpieczną”(3Soc 45,6). Owymi następcami byli między innymi kapucyni, którzy w pierwszym dokumencie prawnym, jakim są statuty z Albacina zawarli wyraźne wskazanie, by iść za Chrystusem ukrzyżowanym: „Początkiem, środkiem i końcem naszego nawrócenia powinno być towarzyszenie Mu na krzyż święty”[5]. Kapucyńskie cele miały przypominać groby, posłania krzyż na którym umierał Zbawiciel, a ich przepowiadanie koncentrowało się na ofierze zbawczej: „Niech przepowiadają Chrystusa ukrzyżowanego”[6]. Nie dziwi więc stwierdzenie kapucyńskiego kronikarza: „Pragnienie cierpienia z miłości do Chrystusa było tak wielkie i powszechne wśród tych pierwszych braci, że nigdy nie myśleli o niczym innym”[7]. I jak pierwsi bracia mniejsi wykazywali się nadmierną gorliwością w praktykowaniu wielu wyszukanych form pokuty tak, że Franciszek „ganił ich za zbyt dużą surowość jaką stosowali wobec swego ciała i przestrzegał, żeby nie posuwali się zbyt daleko” (De inceptione 39,1,3), tak zgodnie z zapisem kapucyńskiej kroniki: „Nie trzeba było w tamtych czasach zbytnio zachęcać braci do ćwiczenia się we wstrzemięźliwości, ani w modlitwie, ani w noszeniu włosiennicy, ani tym bardziej w zachowywaniu milczenia i we wszystkich tych dobrych rzeczach, które były zawsze zachowywane w świętym Zakonie przez dobrych i gorliwych braci, bo oni sami z siebie ćwiczyli się w tym wszystkim aż nazbyt. Trzeba było raczej troski ze strony przełożonych, aby nie nadwyrężali swoich sił ponad miarę”[8]. Według innego świadectwa: „Nie widziało się pośród nich nikogo z [żywym] kolorem twarzy. Wiele razy słyszałem jak mówiono: Dobrze wiadomo, że czynią oni ostrą pokutę, bo wszyscy są bezkrwiści i bladzi[9]. Kapucyni powszechnie kojarzeni byli z tymi, którzy poddają ciało surowym umartwieniom przez liczne posty, biczowania oraz chodzenie boso nawet w zimie. O ich ubraniu napisano: „Habit jest faktycznie skąpy, z nędznego i grubego sukna; można by powiedzieć, że [jest to] bardziej włosiennica niż habit”[10]. Ubóstwo owego odzienia, mającego w zamyśle Biedaczyny przypominać o obowiązku krzyżowania skażonej grzechem natury, nawiązuje do ubioru pierwszych braci, o którym Franciszek wspomina w Testamencie: „i zadowalali się jedną tuniką połataną od spodu i z wierzchu”(T18). Radykalne ubóstwo naśladowców św. Franciszka, mocno osadzone na praktyce pokory, stanowiło urzeczywistnienie zamysłu Franciszka, który nazwę założonego przez siebie Zakonu uzasadnił słowami: „bracia moi zostali nazwani mniejszymi, aby nigdy nie odważyli się stawać większymi”(1B 6,5,9). Podobnie jak źródła franciszkańskie obfitują w opisy pokory pierwszych braci, tak nie brakuje ich również w kapucyńskich kronikach: Pierwszy święty kapucyn - Feliks z Cantalice, który całe swe zakonne życie zbierał jałmużnę na ulicach Rzymu, mówił o sobie: „Ja przebywam razem z braćmi, ale nie jestem bratem, lecz osiołkiem braci”[11], natomiast br. Bartłomiej ze Spello „tak oddawał się pokorze, że wszystkie prace służebne w domu chciał brać na siebie, zmywając naczynia, piorąc ubrania czy zamiatając dom. Uprawiał on ogród, umywał stopy braciom i [czynił] podobne akty pokory. I nie chciał, by ktoś inny wykonywał te rzeczy”[12].

Wszyscy kandydaci do Zakonu Braci Mniejszych, niezależnie od pochodzenia czy wykształcenia przyjmowani byli przez Franciszka jednakowo: jako dar od Boga. Przed wszystkimi też roztaczał wizję braterstwa opartego na fundamencie pokory i ubóstwa. Stąd przychodzących do zakonu nie tylko zachęcano do rozdania ubogim całego swego majątku, ale też „mówiono im, że powinni służyć trędowatym i pozostawać w ich domach”(CAss 9,3). Także kapucyni mają w swych początkach doświadczenie służby chorym i potrzebującym. Mateusz z Bascio dwukrotnie: w 1523, a następnie w połowie 1527 roku z narażeniem życia posługiwał w księstwie Camerino podczas epidemii dżumy. Troszczył się nie tylko o pokarm i zaspokojenie podstawowych potrzeb chorych, ale też przygotowywał ich na śmierć i zachęcał do przyjmowania sakramentów, a nawet osobiście grzebał zmarłych. W pierwszych konstytucjach kapucyńskich umieszczono zapis: „ponieważ dla tych, którzy nie pokładają miłości w sprawach ziemskich, jest rzeczą słodką, właściwą i należną umrzeć dla Tego, który umarł za nas na krzyżu, zarządza się, by w czasie zarazy bracia posługiwali według dyspozycji własnych wikariuszy”[13]. Zapis zobowiązujący braci do posługiwania śmiertelnie chorym znajdował się w kapucyńskich konstytucjach do roku 1552[14].

Fundament ubóstwa natomiast wyrażał się w przyjęciu postawy bycia pielgrzymem i obcym na tym świecie, co w praktyce oznaczało budowanie niewielkich domów wg prostego schematu, z gliny i drewna, nie zaś trwałego kamienia. Franciszek nie chciał, by bracia pozostawali w jakimś miejscu, jeśli nie był pewien, że posiadłość ta ma swego właściciela. Mieszkania miały być skromnie urządzone, bez zbędnych sprzętów domowych. Książek mogło być niewiele, wyłącznie niezbędne i dostępne dla wszystkich braci. Podobnie pierwsi kapucyni traktowali miejsca przebywania tymczasowo, uzależniając się od zgody właścicieli terenu, a sposób budowania niewielkich budynków szczegółowo regulowały ich konstytucje, biorąc pod uwagę świadectwo prostoty i ubóstwa: „Niech starają się także bracia, na ile to możliwe, aby budować to, co się da z wikliny i lepiszcza, z trzciny, cegły niewypalanej oraz materiałów pospolitych za przykładem naszego Ojca oraz na znak pokory i ubóstwa. I niech mają za wzór małe domy ubogich, a nie współczesne siedziby [możnych]”[15]. Proste, skromne budynki, które wznosili własnymi rękami były dowodem zrozumienia intencji Założyciela. Świadectwem ubóstwa były także ich posłania: „ zarządza się, aby żaden z braci, za wyjątkiem gdyby był chory albo bardzo słaby, nie spał na niczym innym niż na gołych deskach, matach, jałowcach, paprociach lub na odrobinie słomy lub siana; i niech nie śpią na derkach”[16]. Iwo Magistri- ówczesny obserwant z zainteresowaniem przyglądający się reformie, będąc pod wrażeniem radykalizmu włoskich kapucynów, zapisał swe spostrzeżenia następująco: „ wszyscy sypiali na słomie, przykryci tylko jednym ubogim okryciem. Opis ten jest uderzająco podobny do pochodzącego ze Zwierciadła doskonałości tekstu relacjonującego kapitułę braci przy Porcjunkuli: „bracia leżeli na ziemi, nie mając żadnych posłań, tylko trochę słomy i jakieś nędzne, prawie zupełnie podarte szmaty, nawet bez żadnych wezgłówków”(Spec Perf 21,2). Równie ubogo wyglądało spożywanie skromnych posiłków. Jak długo żył św. Franciszek, bracia w Porcjunkuli, w duchu pokory i ubóstwa jedli siedząc na ziemi (por. SpecPerf 21,4). Świadectwa kapucyńskie w kontekście miłości braterskiej podają: „spożywali posiłki siedząc wkoło na ziemi z jedzeniem pośrodku (…) sadzając też w środku swego gwardiana, który uosabiał im Jezusa Chrystusa. Ponieważ św. Franciszek preferował dla braci kościoły tak małe i ubogie, że sam ich wygląd stanowił wiarygodne świadectwo ubóstwa i skuteczną formę ewangelizacji, także kapucyni budowali niewielkie kościoły, przepowiadali natomiast - dla dania dobrego przykładu w innych, dużych świątyniach. Podobnie jak Biedaczyna popierali nieliczne wspólnoty, przekonani, że przy dużej ilości braci trudno jest dochować wierności ubóstwu. Wierni ewangelicznym wskazaniom i świadectwu swych poprzedników, ufali Bożej Opatrzności, odsuwając od siebie niepokój o przyszłość, by zgodnie z zapisem konstytucji: „we wszystkim zależeć od Bożej wolności i spoczywać w Jego nieskończonej dobroci”[17]. W praktyce, podobnie jak poprzedzający ich naśladowcy św. Franciszka, rezygnowali z gromadzenia zapasów jedzenia, czy innych potrzebnych rzeczy. Praktyka ubóstwa w codzienności czyniła ich dyspozycyjnymi względem ludzi i pozwalała skoncentrować się na Bogu.

O ile pierwsi bracia za przewodnika i wzór mieli św. Franciszka, którego obserwowali i słuchali, o tyle kapucyni, którzy także pragnęli wzorować się na nim, zobowiązali się wiernie i bez wyjaśnień wcielać w życie wskazania zawarte w regule, która zgodnie z zapisem pierwszych konstytucji „jest jakby małym zwierciadłem, w którym odbija się doskonałość ewangeliczna”[18], więc prowadzi wprost do Chrystusa. Stawianie w centrum relacji z Nim domagało się położenia akcentu na modlitwę. I jak pierwsi franciszkanie słowem i czynem zachęcani przez Franciszka: „Nie miejmy więc innych tęsknot, innych pragnień, innych przyjemności i radości oprócz Stwórcy i Odkupiciela i Zbawiciela naszego…”(Reg NB 23,9) wiele czasu poświęcali na rozmowę z Bogiem, tak kapucyni zobowiązując się zapisem konstytucji, przeznaczali przynajmniej dwie godziny dziennie na modlitwę myślną. Według świadectwa: „bracia z prawdziwą pokorą i czystością serca ćwiczyli się nieustannie w świętej modlitwie myślnej i ustnej”[19]. Praktykowali ją nie tylko w ciągu dnia, lecz także w nocy, więc także w tym ich życie podobne było do pierwszych braci, którzy „zawsze w dzień pilnowali modlitwy i pracy ręcznej, żeby zupełnie pozbyć się wszelkiego lenistwa, wroga duszy. A nocami, z równą pilnością wstawali o północy i modlili się z wielką pobożnością, a często ze łzami”(De inceptione 25,2). Koncentracja na modlitwie nie tylko nie przeszkodziła kapucynom w czynnym apostolstwie, ale podobnie jak poprzednikom, udało im się osiągnąć równowagę między kontemplacją i działaniem. I jak św. Franciszek misję braci mniejszych wyraził słowami: „Do tego bowiem zostaliśmy powołani, abyśmy troszczyli się o poranionych, umacniali załamanych, błądzących przywoływali na właściwą drogę”(3Soc 58), tak kapucyni jednomyślnie przyjmowali, że „Bóg posłał ich na świat, by pocieszali biednych ludzi nazbyt strapionych i by dawali światło każdemu spośród tych, którzy żyli w tak wielkiej i tak [powszechnej] niewiedzy, w takich nadużyciach i okropnościach”[20]. Stąd tradycja kapucyńska od początku obfitowała w gorliwych kaznodziei, misjonarzy i tych, którzy z poświęceniem oddawali się posłudze wśród najbiedniejszych i chorych. Poprzez świadectwo życia i prostotę przepowiadania byli zawsze blisko ludu, pozostając dla niego prawdziwie braćmi mniejszymi. Mimo wielości podejmowanych inicjatyw, troskliwie pielęgnowali charakterystyczny dla swej duchowości rys kontemplacyjny. Starali się, by ich miejsca zamieszkania przypominały odludne pustelnie i kładli bardzo duży nacisk na milczenie: „Wszędzie panowało milczenie; mówiono tylko z konieczności i to ściszonym głosem. I wszyscy trwali w odosobnieniu, ktoś w celi, ktoś na pustyni, inny w kościele na modlitwie, a ktoś zajęty jakąś pracą. Wydawało się, że nikogo nie ma w tym miejscu”[21]. Ten opis odwołuje do źródeł tak często przedstawiających Franciszka rekomendującego wartość pracy ręcznej oraz milczenia (por.RegB 5; Mem 160). Według Bernarda z Bessy: „Przez podziwu godne umiłowanie milczenia ujarzmiali swój język; zaledwie bowiem mówili w tym czasie, gdy było to konieczne, i nie wychodziło z ich ust nic, co było śmieszne lub bezużyteczne”(BBess2,39). Nieprzestrzeganie milczenia, czy słowa bezużyteczne karane były z woli św. Franciszka pokutą (por. VbF 19,4; Mem 160;1B 5,6). Podobnie było w kapucyńskiej wspólnocie: „Pomiędzy nimi [bracia] nigdy nie rozmawiało się o rzeczach tego świata. Jeśli jednak ktoś przez nieuwagę poruszył je, natychmiast ktoś drugi klękał i udzielał mu napomnienia braterskiego, mówiąc: „To są próżne słowa”. Słysząc to, winowajca także klękał i odmawiał pokutę. Kiedy trzeba było podjąć rozmowę, zawsze mówiło się na tematy spraw Bożych i zachowywania Reguły; jednak krótko i ściszonym głosem”[22]. Liczne, zachowane do dziś pustelnie kapucyńskie stanowią ważną część franciszkańskiego dziedzictwa, bowiem bracia mniejsi od zawsze korzystali z miejsc samotnych, poświęconych wyłącznie kontemplacji, szukając w nich bliskości z Bogiem i duchowej odnowy. Obok kapucyńskich klasztorów znajdowały się jedna lub dwie niewielkie cele dla tych braci, którzy pragnęli czasowo oddać się życiu pustelniczemu .

Przestrzenią, w której w sposób szczególny jawi się zbieżność życia braci kapucynów i pierwszych minorytów jest życie braterskie. Dla Biedaczyny stanowiło ono wartość priorytetową, a stworzony przez niego model braterstwa minoryckiego ukształtowany został przez wprowadzenie innowacyjnego elementu – modelu matki – tej, która w altruistycznej postawie wytrwale podejmuje rolę służebną[23]. Źródła franciszkańskie barwnie opisują relacje panujące między braćmi, oparte na wzajemnym szacunku, akceptacji i ofiarności:„ Darzyli się wzajemnie głębokim uczuciem miłości; służyli sobie i troszczyli się jeden o drugiego, jak matka o swego jedynego, ukochanego syna. Tak wielka była ich miłość, że wydawało się, iż łatwo wydadzą ciała swoje na śmierć nie tylko z miłości do Chrystusa, lecz również dla zbawienia swoich współbraci”(3Soc 41,8). Także pierwsi kapucyni, zgodnie z zaleceniami reguły, praktykowali względem siebie braterską miłość, służąc sobie nawzajem i pomagając we wspólnym dążeniu do świętości: „wyzwoleni z wszelkich światowych trosk żyli sobie w tych małych, odosobnionych miejscach niczym aniołowie Boży, w doskonałym pokoju i jedności. Rzadko opuszczali swe miejsca, a kiedy trzeba było wyjść po jałmużnę, wydawało im się, że do powrotu jest tysiąc lat. Tak bardzo radowali się wzajemną rozmową, że kiedy zdarzało im się przebywać poza miejscem [zamieszkania], odczuwali z tego powodu wielkie rozgoryczenie”[24]. To kapucyńskie świadectwo jest bardzo podobne do opisu życia pierwszych franciszkanów sporządzonego przez Tomasza z Celano: „pragnęli się spotykać, a jeszcze bardziej pragnęli razem przebywać. Natomiast czymś ciężkim było dla nich oddzielenie od wspólnoty, gorzkim rozwód, przykrym rozłąka”(VbF 38,2). Miłość braterska najwyraźniej widoczna jest w relacji braci do chorych, najsłabszych we wspólnocie. Źródła franciszkańskie podają przykłady braci, którzy wyróżniali się troską o chorych i ubogich, np. br. Bernard z Quintavalle, który przy okazji pielgrzymki do Santiago de Compostella opiekował się chorymi[25], czy br. Jakub Prosty, który był „jakby lekarzem dla tych, którzy byli pokryci licznymi ranami i chętnie dotykał ich ran, opatrywał je i leczył”(CAss 64,4). Kroniki kapucyńskie także prezentują liczne przykłady braci, którzy z całym zaangażowaniem poświęcili się opiece nad chorymi, podsumowane stwierdzeniem: „słowa naszego Ojca w tym porównaniu, jakie czyni do troskliwej matki, która żywi i karmi swego syna cielesnego, były wyryte w sercach tych dobrych braci; oni jednak nawet bardziej niż matka troszczyli się o chorych, będąc braćmi duchowymi w Chrystusie. I to, czego sami pragnęliby we własnej potrzebie, czynili szczodrą ręką wobec innych w ich chorobach i potrzebach”[26]. Brat Franciszek z Torri, który z godną podziwu miłością opiekował się chorymi, powiadał: „Nie jestem pewien, czy wszystko to, co czynię w Zakonie podoba się naszemu Panu Bogu, ale kiedy trudzę się, aby przyjść z pomocą mojemu bliźniemu w potrzebach, jestem całkowicie pewien, że to podoba się Panu Bogu”[27]. Ta braterska miłość obejmowała nie tylko braci wspólnoty, ale zgodnie z Franciszkową koncepcją powszechnego braterstwa, wszystkich ludzi.

              Powyższe, choć lapidarne zestawienie obrazów życia pierwszych braci mniejszych oraz tych, którzy trzy wieki później podjęli trud powrotu do ducha początków przez „prowadzenie życia pustelniczego i zachowywanie Reguły św. Franciszka na ile pozwala na to ludzka słabość”[28] to dowód na to, że – jak z myślą o kapucynach pisała około 1536 roku markiza Wiktoria Colonna[29]: „prawdziwe życie św. Franciszka można prowadzić w każdej epoce”[30]. Wobec tego trafnym okazuje się wezwanie kapucyńskiego Ratio Rormationis:[31] „Jesteśmy zaproszeni do powstania i wyruszenia w drogę, aby rozpoczynać zawsze od nowa, z Ewangelią i intuicją Franciszka i Klary w sercu”[32].

s. Chrystiana Anna Koba CMBB

 

 

Użyte w tekście skróty kapucyńskich dokumentów źródłowych:

OrdAlb- statuty z Albacina z 1529 roku

K1536- Konstytucje Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów z 1536 roku

RK- Reforma kapucyńska. Dokumenty i świadectwa pierwszego stulecia” tom 1, wyd. „Głos ojca Pio, Kraków 20



[1] K1536 n.126-str.142

[2] RK 679-str. 293

[3] RK nr715-str.306

[4] RK 862-str.361

[5] Alb 111-str. 134

[6] K1536 nr292-str.185

[7] RK 865-str. 362

[8] RK865-str. 362

[9]RK 866-str. 362

[10] RK 1077-str. 451

[11] RK 903-str.375

[12] RK 910-str. 378

[13] K1536 nr.255-str.175

[14] Wg praca zbiorowa „Bracia Mniejsi Kapucyni. Piękna i święta Reforma”, wyd. Serafin, Kraków 2018, str. 475

[15] K1536 nr236-str. 171

[16] K1536 nr151-str.150

[17] K1536 nr 244-str.173

[18] K1536 nr121-str.140

[19] RK 942-str.391

[20] RK 678-str. 292

[21] RK 781-str.331

[22] RK 787-str.333

[23] Por. W. Block „Wszystkim chrześcijanom. Duchowość Franciszka z Asyżu w świetle jego pism, t.IV: Ja, brat”, wyd. Serafin Kraków 2019

[24] RK879-str.367

[25] por. Vita fratris Bernardi de Quintavalle str.38- https://archive.org/details/ldpd_11894500_000/page/n15/mode/2up

[26] RK 890-str.370

[27] RK 894-str. 371

[28] Bulla p. Klemensa VII Religionis Zelus 8,117

[29] Markiza Wiktoria Colonna(+1547)- dobrodziejka OFM Cap wielokrotnie broniąca Reformy pisząc  listy do wpływowych przedstawicieli Kościoła i dworu królewskiego

[30] RK 1120-str.465

[31] Ratio Rormationis Ordinis Fratrum Minorum Capuccinorum- dokument formacyjny powstały celem ugruntowania w braciach tożsamości charyzmatycznej na wszystkich etapach formacji, promulgowany w 1219 roku

[32]  Ratio Rormationis Ordinis Fratrum Minorum Capuccinorum. Żyć według formy Ewangelii świętej  2,73-str. 78, wyd Serafin, Kraków 2021


fot. fr. Paweł Teperski OFM Cap-akwarela fr. Efrem z Kcyni OFM Cap

Bracia Mniejsi- jedna duchowość, trzy sposoby jej realizacji

  Bracia Mniejsi- jedna duchowość, trzy sposoby jej realizacji Pomysł na cykl artykułów na temat braci mniejszych, publikowanych ostatnio ...